Regulamin jest najważniejszymi zasadami w tej grze. Rejestracją automatycznie akceptujesz zawartą tam treść, a nie przeczytanie regulaminu nie wykreśla się z jego nie przestrzegania. Wszelkie prawa zastrzeżone!
Oto forum, w którym będą zamieszczane informacje przez was gdy chcecie oddać konto czy znaleźć kogoś na źrebaka/brata/siostrę/matkę itp. Proszę pamiętać, że nieaktywne tematy będą usuwane i aby nie podległ kasacji należy go zgłosić do tematu Czyszczenie.
Katakumby są "sercem" stada. Przestronne, murowane ścieki pełne szczurów i mrocznych zakamarków. Woda wydaje się czarna, ale tak naprawdę jest ciemnozielona (zgnita zieleń). To katakumb prowadzą schody z cmentarza. Cmentarz nazywa się Cmentarzem Upiornego Grabarza, bo jak legenda głosi co noc pojawia tam się grabarz i zakrwawioną łopatą i zabija tych co zbeszczeszczą groby lub zakłócą spokój władców utopii.
Jest to wysoka góra, która nie jest ze skały, a z ziemi cmentarza. Niegdyś był tu cmentarz, jednak piekielna siła podniesła owy grunt i wyrzeźbiła na zboczy czaszkę, które wykładana została kośćmi, a oczy świecą się zawsze gdy siły zła są wściekłe lub w nocy. Na ów górze znajduje się przejście do tunelu gdzie są sale tortur czy lochy, a nawet pomieszczenie egzekucji.
Hektarowe zielone pola lasów. Panuje tu cisza i spokój, przynamniej można pospacerować. Jednak trzeba trzymać się na baczności. Nie pozorny las, a można natrafić na kogoś bardzo niepożądanego. Las skrywa wiele tajemnic i pułapek, w których nie jeden zaginą na zawsze.
Z dala wyglądają błogo i niewinne. Jednak strome zbocza nie raz zadały śmierć nieostrożnym. Ostre wierzchołki przyprawiają o dreszcze, bynajmniej jest to idealna wspinaczka dla ryzykantów i szukających wrażeń osób.
Istnieje legenda, która mówi, że w głębinach jeziora żyje bestia o stu mackach, które raz na 10 lat wypływa na powierzchnie by porwać dziecko z pobliskiej wioski. Czegoż to ludzie nie wymyślą, prawda? Po prawdzie jest to bardzo głębokie jezioro, powstało ono po przejściu lodowca. Liczy około 100 metrów głębokości.
Wysokie wodospady załamujące się z hukiem i lecące w nieznaną dal otoczoną wilgotną mgłą. Są tu także większe i mniejsze strumienie które łączą się z wodospadem spadając do rzeki Huaru. Piękne widoki.
Wylegiwanie się na takiej polanie sprawia ogromną przyjemność, zwłaszcza dla leniuchów. Wygrzewanie się w południowym słońcu pośród soczystej, zielonej trawy odpręża niczym profesjonalny masaż. Miejsce zabaw i odpoczynku od codzienności.
Siedziba ludzi, która dla większości koni jest jednym wielkim znakiem zapytania. Los uśmiecha się do tych mustangów, które wyszły stąd bez ogłowia, siodła czy wypalonego znaku. Trzeba mieć odwagę by tu przyjść i jeszcze większą by odważyć się spotkać z ludźmi sam na sam. Stoją tu różne domki jednorodzinne, chaty rolników, sklepy, biura no i oczywiście farmy oraz stadniny. Zazwyczaj idąc tu jako dziki wychodzisz jako oswojony, więc miej się na baczności. Jest to małe miasteczko; wszyscy się znają i przyjaźnią a plotka nie ominie żadnego domu.